Tworzenie to moja pasja

Tworzenie to moja pasja

niedziela, 19 marca 2017

Mini wymianka - na zajączka.

     Jak tytuł głosi zapraszam do udziału w mini wymiance. Okazja? Zajączek. My tu w Wielkopolsce, w wielki czwartek, obdarowujemy się drobnymi prezentami. Dzieci wieczorem w środę zostawiają koszyczki, a następnego dnia znajdują w nim słodycze, ale nie tylko. Teoretycznie dajemy sobie łakocie, ale jak ktoś chce może dorzucić jakiś mały prezent i wiele osób tak robi.
Dlaczego akurat w wielki czwartek? Bo tego dnia można jeszcze jeść słodycze, a później, od piątku obowiązuje post ścisły. To nauka głównie dla dzieci (wyrzeczenie, wstrzemięźliwość i te sprawy). W sobotę wiele dzieci ma w koszyczku ze święconką słodycze. Po poświeceniu pokarmów nie mogą ich jeszcze jeść, ale w niedzielę już tak.


   Proponuję byśmy wymieniły się takimi małymi zajączkowymi prezentami. 
Co mogłoby się w nich znaleźć? 
Kartka wielkanocna (własnej roboty albo kupna) i coś słodkiego
Jeśli ktoś chce może dorzucić mały prezent 
(też własnoręcznie wykonany lub kupiony).

Chętnych proszę o maila z Waszym adresem (pocztowym i bloga). 
annagerszendorf@wp.pl
Zapisy przyjmuję do końca marca. 
1.4 wylosuję kto do kogo wyśle prezent
i dam Wam znać. 
Proszę by prezenty dotarły do adresatów najpóźniej 13.4 (w wielki czwartek).
W zabawie mogą brać udział osoby z Polski 
i aktywnie prowadzące bloga (nie musi być poświęcony rękodziełu).


Rada: wysyłajcie słodycze, które nie ucierpią na poczcie, czy w torbie listonosza. Wybierzcie coś, co jak najlepiej przetrwa podróż do Waszych wymiankowych drugich połówek. 


1. Anger
2. Mariola
3. 

5 komentarzy:

  1. U mnie zając przychodził w sobotę. Jak byłyśmy dziećmi to na ogródku robiłyśmy gniazdka, w które zajączek wkładał prezenty dla nas, ale była fajna zabawa. Zawsze jak ze święconki wracaliśmy to gniazdka były już pełne prezentów:)nie tylko słodyczy. A też jestem z Wielkopolski;)
    Pomysł na wymianke fajny, ale ja niestety muszę odpuścić. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym zajączkiem to jest różnie - i jeśli chodzi o dzień kiedy przychodzi i o to gdzie zostawia prezenty. Na forach dowcipkują, że w niektórych regionach Polski wyrabia się w wielki czwartek, a w innych chodzi później - w sobotę lub w niedzielę wielkanocną, bo wcześniej nie zdążył, gdyż miał tyle pracy.
      Jak ktoś ma ogródek (i jeżeli pogoda dopisze) to może w nim szukać koszyczka/gniazdka z prezentami, a jeśli mieszka w bloku to znajduje je w domu.
      Nasze osiedle sąsiaduje z lasem i to w nim przedszkolaki szukają koszyczków z łakociami.

      Usuń
    2. he he to u nas ewidentnie na czwartek nie wyrabiał;) Najważniejsze, że dzieciaki mają przy tym szukaniu fajną zabawę i miłe wspomnienia na resztę życia:)

      Usuń
    3. Współczucia dla dzieciaków u których nie przychodzi zajączek!

      Usuń
  2. A u mnie (Polesie) dzieciaki chodzą z tzw. zajączkiem. Biorą koszyczki po święconkach i wyruszaja na łowy:) po uroczystym śniadaniu w Niedzielę. Zbierają pisanki, słodycze, babki wielkanocne od sąsiadów i małe prezenciki. Pisanki są podziwiane przez wszystkich i muszą dotrwać do tzw. niedzieli przewodniej (tydzień po) i tu dopiero jest zabawa. Dzieciaki zbierają się i kumają jajkami (zderzają pisankami) Ta pisanka która przetrwa wygrywa. Na koniec i tak wszyscy dostają słodycze :) Zawsze trzeba przygotować moc pisanek dla maluchów. Świetna zabawa!

    OdpowiedzUsuń

Wielkie dzięki za odwiedziny i komentarze! Pozdrawiam Ania (AnGer)! Miłego dnia!